środa, 17 kwietnia 2013

Someone is lonely


Dziś notka tak w jednym obrazku.

Mam pustkę w głowie, nie myślę.

Albo nie, myślę, ale za dużo i nie mogę się skupić na niczym konkretnym.

Może za chwilę będzie coś dłuższego, nie wiem..

niedziela, 14 kwietnia 2013

Nie tylko miłość jest ślepa..


Haha, nic nie widzę..

Wczoraj byłam z przyjacielem w kinie, które kosztowało mnie 500 zł.

Ktoś mi rozdeptał okulary..


Tak, ja też się wpierw z tego śmiałam..

Ale już mnie to tak nie bawi.

Przez moją własną głupotę nie idę jutro do szkoły, a na dodatek rodzice są nieźle wkurzeni.


Mnie to zawsze musi się coś fajnego przydarzyć.

A jutro miałam poprawiać to i owo!

Gdyby nie te poprawy, to bym się cieszyła z wolnego dnia.


Co jeszcze mnie nie cieszy?

To, że nic nie widzę.

Wczoraj piechotą wracałam do domu, ale obeszło się bez wpadania pod samochody.

Piszę na wyczucie, co u mnie jest niezłym wyczynem ;_;


Dobra, koniec tego pierdolenia, mam to, na co zasłużyłam i tyle.

Co u Was?

No tak, nigdy nie komentujecie, po co ja pytam..?


U mnie to, co zwykle.

Chociaż nie; mam już 6-7 dni bez żyletki.

Nawet przestało mnie ciągnąć, no..

Powiedzmy, że przestało.


Co tam jeszcze?

Pozdrawiam ludzi z mojej szkoły, którzy tu wchodzą i czytają to, co piszę. (:

Ja Was te kocham, naprawdę.


Znacie to uczucie..?

Spadacie, nie macie się czego chwycić.

I nagle upadacie, lądujecie na samym dnie.


I nie ma nikogo, kto by pomógł się Wam podnieść.

Musicie robić to sami, albo pozostaniecie tam, gdzie nikt nie będzie Was szukał..

Okej, pomyśleliście o sobie.

A teraz weźcie pod uwagę innych.


Wczoraj jadąc autobusem przyglądałam się ludziom.

Dla nich życie każdego dnia zaczynało się od nowa.

Aż w pewnym momencie zobaczyłam człowieka potocznie nazywanego menelem.


Było mi go szkoda, wiecie?

On też miał normalne życie, był wolny od uzależnień.

Miał pewnie rodzinę, pracę..

I kogoś,, kto na niego czekał.


Następną planetę zajmował Pijak. Te odwiedziny trwały bardzo krótko, pogrążyły jednak Małego Księcia w głębokim smutku.
- Co ty tu robisz? - spytał Pijaka, którego zastał siedzącego w milczeniu przed baterią butelek pełnych i bateria butelek pustych.
Mały Książę
- Piję - odpowiedział ponuro Pijak.
- Dlaczego pijesz? - spytał Mały Książę.
- Aby zapomnieć - odpowiedział Pijak.
- O czym zapomnieć? - zaniepokoił się Mały Książę, który już zaczął mu współczuć.
- Aby zapomnieć, że się wstydzę - stwierdził Pijak, schylając głowę.
- Czego się wstydzisz? - dopytywał się Mały Książę, chcąc mu pomóc.
- Wstydzę się, że piję - zakończył Pijak rozmowę i pogrążył się w milczeniu.
Mały Książę zakłopotany ruszył dalej.
"Dorośli są naprawdę bardzo, bardzo śmieszni" - mówił sobie po drodze.

 

Ciekawiło mnie to, jak bardzo ja się kiedyś stoczę.

Jak nisko się znajdę i czy jest ktoś, kto będzie na mnie czekał.

Niektóre pytania pozostają jednak bez odpowiedzi.


Ostatnio często w notkach używam osoby mojego przyjaciela.

Nie wiem, czy go to drażni czy może bawi.

Po prostu czasami mówi naprawdę mądre rzeczy.


Wróć, on ogólnie jest mądry.

Po prostu czasami puszczam jego słowa mimo uszu, by nie dopytywać się o każdą niejasną dla mnie kwestię.

Mam nadzieję, że się o to nie obraża..


Tak na przykład wczoraj (naprawdę, wybacz :*)

Stwierdził, że do wszystkiego podchodzę.. psychologicznie?

Tak, chyba tak to ujął.


Cóż, może to i prawda..

Niekiedy potrafię się zamyślić widząc matkę idącą z płaczącym dzieckiem, nad zataczającym się pijakiem albo nawet nad czymś, co zobaczę na wystawie.


Nie lubię oglądać filmów, wiecie?

Bo wtedy faktycznie wszystko próbuję zrozumieć, nawet jeśli przekaz jest prosty.

Nawet jeśli gdzieś nie ma nic do rozumienia..


Często mam takie rozkminy, co zaczyna mnie powoli denerwować.

Chcę się czasami wyłączyć, patrzeć na to tak, jak normalny, prosty człowiek.

Ale zaczynam snuć swoje teorie na temat otaczającego mnie świata.


Zwykły obrazek jest dla mnie dziełem sztuki, przez które autor chciał coś przekazać.

Zwykły człowiek jest dla mnie istotą, dzięki której mogę się nauczyć sztuki życia.

Zwykłe zdarzenie jest dla mnie nauką na przyszłość, której nie mogę po prostu zapomnieć.


Nigdy nie mówi mi, że coś jest 'ot tak, po prostu'.

Nigdy Ci nie uwierzę.